Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recenzja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 listopada 2014

RECENZJA: Sylvain Reynard/Trylogia Gabriela


    



Sylvain Reynard - Trylogia Gabriela
Piekło Gabriela - TOM 1 - 9/10
Ekstaza Gabriela - TOM 2 - 7/10
Pokuta Gabriela - TOM 3 -10/10
Wydawnictwo: Akurat


   Diabelski erotyk? Ten kto tak stwierdził musiał nawet nie ruszyć tej serii palcem. Każda z książek to pełna emocji i zawirowań powieść, do których z pewnością jeszcze wrócę, z nutką przyjemnego erotyzmu. Pierwsza część pochłonęła mnie tak mocno, że skończyłam ją w przeciągu 24 h. Kolejne również miały podobną moc.

niedziela, 16 grudnia 2012

RECENZJA: Kendare Blake - Anna we Krwi


Autor: Kendare Blake
Tytuł: Anna we Krwi
Tytuł oryginalny: ANNA DRESSED IN BLOOD
Seria: Anna - TOM 1
Przekład: Grzegorz Komerski
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 320
Data premiery: 12-04-2012
Moja ocena: 3,5/6

Mówią, że to "horror". Jednak ja nie do końca jestem o tym przekonana. To słowo kojarzy mi się z czymś naprawdę strasznym i przerażającym. A "Anna we Krwi" to ciekawa  opowieść. Szkoda tylko, że tak mało w niej tego głównego gatunku.

Główny bohater powieści to Tezeusz Cassio Lowood. Jest to młody chłopak, który ma bardzo specyficzne zajęcie. Po śmierci ojca przejmuję po nim zawód "łowcy duchów". Wraz z matką czarownicą podróżują od miejsca do miejsca, aby Tezeusz mógł wykonywać swoje zadanie w należyty sposób, wykorzystując do tego athame, nóż który przynosi spokój umarłym. Lowood poluje i zabija stwory jednak w głowie ciągle krąży mu myśl o zemście na potworze który zabił jego ojca. Pewnego razu, trafia na sprawę Anny, Anny we krwi. Później, już nic nie jest takie samo. 

Jeszcze przed polską premierą miałam wielką chrapkę na tę książkę. Okładka przyciągnęła mnie już przed premierą książki za granicą. A opis? Również był obiecujący. Nie mogłam doczekać się kiedy i u nas ta książka zostanie wydana i będę mogła ją porwać w swoje łapki. Kiedy to się stało byłam naprawdę zadowolona. Usiadłam wygodnie na kanapie i zaczęłam czytać. Cas nie zrobił na mnie piorunującego wrażenia. Jest trochę zbyt pewny siebie i czasem nazbyt denerwujący. Inni bohaterowie również nie wyróżniają się czymś szczególnym. Opisy nie są takie, jakbym od horroru oczekiwała. Nie mogę powiedzieć jednak, że książka ta aż tak strasznie mnie nudziła, ale muszę zaznaczyć że wszystko działo się bardzo powoli. Autorka mogła obdarować nas mniejszą ilością przemyśleń głównego bohatera i dać więcej akcji. 
Girl of Nightmares (Anna #2)

Szczerze powiedziawszy jestem troszkę zawiedziona. Książka ma potencjał jednak autorka nie wykorzystała go w należyty sposób. Kontynuacja za granicą już się ukazała, więc teraz pozostaje mi czekać na premierę polską. Mimo wszystko z chęcią po nią sięgnę bo mam nadzieję, że autorka da mi jakiś element zaskoczenia w swojej powieści.



wtorek, 25 września 2012

EL James - Pięćdziesiąt twarzy Greya

Autor: EL James
Tytuł: Pięćdziesiąt twarzy Greya
Tytuł oryginalny: FIFTY SHADES OF GREY 

Seria: Pięćdziesiąt Odcieni - TOM 1
Przekład: Monika Wiśniewska
Wydawnictwo: Sonia Draga
Liczba stron: 608
Data premiery: 05-09-2012
Moja ocena: 4,5/6



Pochlebne słowa, wylewne recenzję. 
Długo zastanawiałam się co Ci wszyscy ludzie widzą w tej książce, dlaczego uważają to za aż tak wybitne dzieło.
Więc musiałam po nią sięgnąć i sama się przekonać. I zrobiłam to i tak jak większość, zauroczyłam się. Ta książka posiada wady, ale zalet też jej nie brakuje, no ale może zacznijmy od początku.



Anastasia Steele to młoda dziewczyna która kończy studia. Pod wpływem prośby koleżanki udaje się na wywiad z prezesem Christianem Greyem. Jest to dwudziestokilkuletni milioner, który może mieć wszystko, ale pod wpływem uroku Anastasii chcę dostać właśnie ją. 
Mężczyzna w dużej mierze peszy Ane, ale również wywołuje uczucia o których istnieniu Ana mało co wiedziała. Po kilku "przypadkowych" spotkaniach, Ana ulega czarowi Christiana i zostaje wciągnięta w świat perwersji i bólu. Czy tego chce, czy nie, musi zdecydować czy związek jaki proponuje jej mężczyzna z bliznami ( nie tylko na ciele ) ma sens. 

Jeśli mam oceniać książkę pod względem umiejętności pisarskich autorki to nie jest to coś wielkiego. Widać że nie jest doświadczona i stara się pokazać wszystko w lekki sposób. Jednak uczucia jakie są tutaj ukazane i ich prosty przekaz bardzo mnie wzruszyły. 
Problemy jakie mały miejsce w dzieciństwie Christian, które są ukryte głęboko w jego podświadomości, mają wpływ na to jaki jest w życiu dorosłym. Ana stara się dotrzeć do jego serca i pomóc mu przezwyciężyć jego demony. Bez względu na to jak dużo jest w niej seksu, książka przede wszystkim jest o uczuciach jakie niesie ze sobą miłość i jak dzięki miłości można przezwyciężyć wszelkie przeciwności. Sądzę więc, że niekoniecznie wszyscy od razu musicie przekreślać tę książkę. 

Moja mała uwaga.
Chciałam podkreślić że tłumaczenie Pani Moniki również nie jest doskonałe. Tłumaczka nigdy nie miała doczynienia z taką literaturą i według mnie nie powinna nigdy więcej za takiego typu książki się zabierać. Zbyt dosłowne tłumaczenie nigdy nie przynosi nic dobrego.
Jeśli chcecie "poczuć" tę książkę polecam tłumaczenie nieoficjalne.
Nie jest ono oczywiście doskonałe, ale lepiej obrazuje książkę. 

Na koniec chciałabym dodać, że jeśli nie jesteście aż tak strasznie osobą cnotliwą dajcie szansę tej książce i jej przekazowi. Spróbujcie odnaleźć w niej coś co was zauroczy.

Pozdrawiam Was ciepło w ten chłody wrześniowy wieczór,
eM.




















wtorek, 3 maja 2011

Patryk Omen - Katharsis Futurum [recenzja]


Autor: Omen Patryk
Tytuł: Katharsis Futurum
Wydawnictwo:  Novae Res
Liczba stron: 352
Data premiery: 2011-03-08
Moja ocena: 4,5/6


 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Zaczynając czytać tę książkę, wogóle nie spodziewałam się, że wywoła ona u mnie takie emocje, a zakończenie kompletnie mnie zaskoczyło. Myślałam że wszystko mu się upiecze, że Kamilowi się udało... ale ok, zacznijmy od początku.
 
Kamil Koc pracuje w sekcji rozpoznania w Krakowskiej policji. Ma żonę Barbarę i dwójkę dzieci - Kingę i Miłosza. Jest najlepszy w tym co robi i nawet szanowany, jeśli można tak powiedzieć o człowieku który pracuję w najmniej lubianym przez społeczeństwo zawodzie. Na początku poznajemy świat, w którym żyje Kamil, poznajemy jak funkcjonuje i co się zmieniło, ponieważ znajdujemy się w roku ok 2040 - 2050. Poznajemy również jak funkcjonuje tamtejsza policja, jakie są jej szczeble i jak wykonuję ją Kamil, czyli skrupulatnie i przemyślanie. W końcu dostaje dziwne zlecenie, które jak zwykle przeprowadza idealnie, wie kto zabił, jak i kiedy. Jedak pod wpływem pewnych zdarzeń, zmienia wszystkie dowody i ukrywa prawdę, aby później zrobić coś o wiele gorszego...
 
Na początku książka wydawała mi się trochę za bardzo drętwa. To przedstawianie różnych przepisów było trochę nurzącę, ale z pojawieniem się pierwszej sprawy Kamila było coraz lepiej. Polubiłam go, a nawet mnie zauroczył, jednak jego późniejsze postępowanie i "ślepota" wobec Marty troszkę mnie rozzłościły.
Jednak książka jest napisana bardzo przystępnym językiem, nie licząc wulgaryzmów, które w świecie Kamila są na początku dziennym, a ludzie mówiący czysto polszczyzną są uznawani za ludzi z wyrzszych sfer.  Jedak mimo tego, że niektórych takie słową mogą denerwować z przyjemnością polecam tę ksiażkę. Jest to naprawdę dobrze napisana książka, a jej zakończenie cóż... musicie przekonać się sami.
 
 
 



Książkę przeczytałam w ramach akcji Włóczykijka


czwartek, 14 kwietnia 2011

Mead Richelle - Melancholia Sukuba




Autor: Mead Richelle
Tytuł: Melancholia sukuba
Tytuł oryginalny:Succubus Blues
Seria: Sukub/Georgina Kincaid
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 336
Data premiery: 2010-01-12
Moja ocena: 3,5/6











Chyba większość z nas, pożeraczy ksiażek, natknęła się gdzieś, w jakiejś innej lekturze na istoty nadnaturalne, posiadające niezwykłe moce, którymi sukuby niewątpliwie są. Jednak mają one większe zadanie do spełnienia na tym "świecie". Uwodzą [w tym przypadku] męzczyzn, a poprzez seks odbierają im energię życiową.
Georgina Kincaid jest jedną z takich istot, jednak ma ona bardziej człowieczą nature niż inne jej podobne istoty. Ma pracę która jej odpowiada, swoje ulubione kryminały i najwazniejszą zasadę w swoim długim żywocie: NIE UMAWIAĆ SIĘ NA RANDKI. Jednak czy naprawdę mozna wytrwać w takim postanowieniu?

Po tą pozycję miałam sięgnąć już dawno, jednak zawsze coś było ważniejsze. Ostatnio jednak nadażyła się okazja, więc szybciutko z niej skorzystałam. Panią Mead bardzo cienię i lubię za jej twórczość, jednak tu byłam troszeczkę rozczarowana. Ogólny pomysł, charakterystyczne postacie i wątek romantyczny jest ciekawy, jednak jeśli chodzi o cześć zagatkową i kryminalną książka była dla mnie zbyt przewidywalna. Już z podaniem ogólnych zarysów zagadki, rozwiązanie małaczyło mi w głowie, a w połowie powieści byłam wszystkiego pewna. Nie mniej jednak dobrze się ją czytało, ponieważ język Pani Mead jest zawsze prosty a zarazem orginalny. Natomiast niektóre przekomażanki słowne wprawiały mnie w świetny nastrój. Więc mimo tych kilku minusów, mogę smiało powiedzieć, ze przy tej książce miło spędziłam czas.

Polecam ją na sobotni wieczór, przy herbatce i ciasteczku...





Niespodzianka dla fanów Richelle Mead.
KONKURS
Wygraj książkę "Przysięga Krwi" od Richelle Mead u "Złodziejki Książek" wystarczy kliknąć...
POLECAM serdecznie ! :)

środa, 13 kwietnia 2011

Włóczykijka - Rzeka Szaleństwa - recenzja



Autor: Marek P. Wiśniewski
Tytuł: Rzeka Szaleństwa
Wydawnictwo: SOL
Liczba stron: 336
Data premiery:2010-08-12
Moja ocena: 5/6












Czytając po raz pierwszy opis książki "Rzeka Szaleństwa" miałam pewne obawy co do treści. Mężczyzna wypływający na rzekę z celem przetransportowania ładunku. Jakieś dziwne zdażenia w czasie rejsu, a później niezwykła kobieta. Cóż... chyba każdy miałby wątpliwości czy to wszystko może się dobrze udać. Jednak to co znalazłam w środku, jest całkowicie sprzeczne z moimi wyobrazeniami.
Książka jest pełna tajemniczości, mroczności i innych podobnych cech, które piękne współgrają z okładką. Czytając, nie mogłam oderwać się od niej na dłuższy czas, ponieważ moja ciekawość była większa niż można przypuszczać. Autor doskonale wiedział co pisze i jak jego dzieło podziała na człowieka. Charakterystyczne postacie, ciągłe zwroty akcji były tak świetnie opisane, że czułam się jakbym sama brała udział w tej historii. Jeśli chodzi o język, gdzie znajdują się wulgaryzmy, z którymi ja osobiście nie miałam większego kłopotu, ponieważ są one tak sprytnie umieszczone i dodają niektórym wypowiedziom specyficznego charakteru, jest on prosty i chociaż w książce znajdziemy również elementy psychologiczne, nie stanowią one żadnego problemu w odczycie lektury.
Z wielką przyjemnością polecam tę książke i zachęcam do przeczytania. Każdy kto to zrobi z pewnością się nie zawiedzie.


Ksiązke otrzymałam w ramach akcji WŁÓCZYKIJKA












KONKURS

Wygraj książkę "Przysięga Krwi" od Richelle Mead u "Złodziejki Książek" kliknij.

POLECAM! :)

piątek, 18 marca 2011

Arthur Keri - Wschodzący Księżyc


Autor: Arthur Keri
Tytuł: Wschodzący Księżyc
Tytuł oryginalny: Full Moon Rising
Seria: Zew Nocy/Riley Janson
Przekład: Kinga Składanowska
Wydawnictwo: ERICA Instytut Wydawniczy
Liczba stron: 440
Data premiery: 2011-03-09
Moja ocena: 4,5/6











"Wschodzący Księżyc" rozpoczyna serię o Riley Janson, która składa się z dziewięciu książek. Głowna bohaterka, wcześniej wymieniona Riley wraz z bratem Rhoan`em pracują w Departamencie Innych Ras, gdzie mają pilnować jako takiego pożądku między istotami nadnaturalnymi. Jednak gdy Rhoan nie wraca na czas z powierzonej mu misji, a poprzez bliźniaczą więź Riley czuję, że wpadł on w tarapaty zmuszona jest pędzić mu na ratunek. W ten sposób rozpoczynają się jej kłopoty, które szybko się nie skończą, tylko będą się coraz bardziej rozwijać.
Do tego mamy zbliżającą się pełnie księżyca, która wymusza na Riley co nocne eskapady po klubach, aby zaspokojić jej żądzę seksu. Cóż... nikt nie mówił, że życie pół wilkołaka pół wampira jest łatwe.

Keri Arthur napisała naprawdę ciekawą książkę, z którą napewno nie można się nudzić. Tu ciągle coś się dzieje, a na dokładkę mamy kilka dających się ponieść wyobraźni opisów seksu. Napewno nie jest to książka dla wstydnisiów. Jednak seks nie powiniem przesłaniać nam fabuły, która jest naprawdę wciągająca i nie przytłacza.

Jeśli lubice paranormalność, romans i akcję jednocześnie to ta książka powinna spełnić wasze oczekiwania. Ja jestem zadowolona, i z pewnością sięgnę po następną część czyli "Całując Grzech", która ma się ukazać najprawdopodobniej już w maju.
Mam nadzieję, że się nie zawiodę.
:)